1/08/2017

W rytm Behawiorysty


Trzymające w napięciu do ostatniego zdania połączenie thrillera z powieścią kryminalną, jakiego dotąd w Polsce nie napisano.





Remigiusz Mróz
Gatunek: kryminał, thriller
Liczba stron: 488
Premiera: 26 października 2016 roku







Remigiusz Mróz to autor uznawany przez wielu czytelników za polskiego króla kryminałów, który napisał także powieść historyczną oraz książkę science-fiction. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych.

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc że zabije wychowawców i dzieci. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.

Książki Remigiusza Mroza znane są z dynamicznego tempa, zwrotów akcji oraz dużej dawki emocji. Po przeczytaniu Behawiorysty mogę stwierdzić, że w całości podzielam tę opinię.
Behawiorysta to połączenie powieści kryminalnej z thrillerem, którego przeczytałam w niecałe dwa dni. Książkę czyta się bardzo szybko i nawet nie wiemy, kiedy strony tak szybko uciekają. Powód tego jest tylko jeden: chcemy jak najszybciej znać zakończenie. Początek Behawiorysty jest nawet spokojny, ale kiedy po kolejnych próbach nie udaje się schwytać przestępcy, a coraz więcej osób znajduje się w zagrożeniu, to akcja nabiera żwawego tempa, a dramatyczny zwrot akcji zmienia całkowicie klimat książki. Podczas czytania tego kryminału musiałam się zmusić do głodówki, bowiem tej książki nie da się przeczytać z przerwami (tylko na jedzenie) oraz bez wzrostu adrenaliny i ciśnienia, gdyż wiele momentów trzyma nas w niepewności, a kiedy już wychodzimy na prostą, wszystko diametralnie się zmienia.

Zasługę tę trzeba też przypisać jedynemu w swoim rodzaju bohaterowi, Gerardowi Edlingowi, ponieważ książka bez niego, nie byłaby taka dobra. Człowiek, który spadł na samo dno życiowe znów może wypłynąć na powierzchnię. Edling idealnie zdaje sobie z tego sprawę, dlatego by osiągnąć swój cel, dużo poświęca. Naprawdę bardzo polubiłam tego bohatera i w napięciu czekałam na jego dalsze losy. Gerard wyróżnia się swoim charakterem, nieprzeciętnością, a także perfekcyjnością, jest doskonały w swoim zawodzie. W Behawioryście stanowi dużą siłę napędową i nie sposób się z nim nie zżyć.
Na podziw zasługuje także sam zamachowiec, który wbrew pozorom nie jest taki głupi, jak się wydaje i na pewno nie zamierza dać się łatwo złapać. Jest on nie lada zagadką, dla której czyta się jeszcze szybciej.

Behawiorysta to książka, którą trzeba przeczytać jednym ciągiem. Nawet jeśli ją odłożymy to po krótkim czasie powrócimy do niej. Remigiusz Mróz zadbał oto, żeby w Behawioryście nie zabrakło dużej dawki emocji, zaskakujących zwrotów akcji oraz nieszablonowych bohaterów, a szokujące zakończenie mówi samo za siebie i na pewno wprawi nie jednego czytelnika w zdenerwowanie.
Jeżeli ktoś lubi kryminalne powieści jednotomowe to zapraszam do czytania!

21 komentarzy:

  1. Meh z niego taki sam król kryminałów jak z Bondy królowa - okrzyknięty tym tytułem przed mode na niego a nie dorobek. By nie było, po prostu uważam takie nazewnictwo za glupie. Za jakiś czas pojawi się u mnie wpis na ten temat.
    Ja za tym panem nie przepadam i nie mam zamiaru go czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoją opinię, ostatnio za dużo tej mody i nowoczesności się pojawia. Ja akurat Katarzynę Bondę bardzo lubię, ale za styl pisania. Co do Remigiusza Mroza, to przeczytałam dopiero jego pierwszą książkę, więc jeszcze się nie poznałam na jego twórczości.
      Myślę, że przede mną jeszcze dużo kryminałów, by móc dobrze oceniać autorów.
      Dziękuję za Twoją szczerą opinię!
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja tam się jeszcze nie spotkałem z takim określeniem względem siebie. :)

      Usuń
  2. Kompletnie ją zbagatelizowałam, bo uznałam, że tym razem to nie jest lektura dla mnie, ale coś mi się wydaje, że jednak się skuszę. Zresztą Mróz ma bardzo dobre pióro i potrafi skupić uwagę czytelnika. Pozdrawiam i zapraszam do mnie! http://matkapolkaczytajaca.blox.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co przeczytałam tylko jedno dzieło tego pisarza, ale mogę rzec, że oj tak umie on przyciągnąć uwagę czytelnika! Powinnaś się skusić ;)
      Na pewno wpadnę!
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Na razie przeczytałam jedno opowiadanie w zbiorze "Rewers", które pisał Mróz i muszę przyznać, że faktycznie styl pisania ma zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także przeczytałam na razie jego jedną książkę, a na Rewers od dłuższego czasu mam chrapkę. Na razie owszem bardzo zachęcający ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Uwielbiam to uczucie, kiedy strony uciekają zupełnie niezauważenie :) I uwielbiam Mroza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także kocham to uczucie. To najlepsze co może spotkać czytelnika podczas czytania! :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Przeczytany w ciągu jednego dnia, naprawdę nie można sie oderwać. To juz kolejna pozycja R. Mroza, którą dosłownie "połknęłam" i nie zawiodłam się tak jak na Pani K. Bonda. Szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zupełności się zgadzam (tylko nie do Pani Bondy, ale to już inna sprawa :D)!
      Ja również polecam. Pozdrawiam!

      Usuń
  6. A mnie ta książka rozczarowała. Nie dość, żeby była dość przewidywalna to nacechowany wyższością styl, jakim została napisana, bardzo mnie drażnił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam twoje zdanie, w końcu każdemu podoba się co innego. Ja chyba jestem zbyt zielona jeszcze w kryminałach i nie mam szerokiego pola manewru ;)
      Dzięki za szczerą opinię :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. To była mocna lektura. Mróz ma taki styl, że wciąga się jego ksiażki jak masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji przeczytać jeszcze żadnej książki Pana Mroza. Mam nadzieję że szybko się to zmieni bo bardzo chciałabym poznać jego twórczość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie muszę ją w tym roku przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uważam, iż "Behawiorysta" to najlepsza książka jaką do tej pory przeczytałam. :) Moje odczucia co do tej powieści są bardzo podobne do Twoich, a koniec powieści wprawił mnie w zdenerwowanie, dokładnie tak jak napisałaś. Po przeczytaniu tej książki, żyłam nią jeszcze przez jakiś czas od przeczytania jej. Ciekawy jest tutaj element, na którym tak naprawdę opiera się ta cała powieść, a mam na myśli "dylemat wagonika" i muszę powiedzieć, że ta książka bardzo działa na podświadomość, co uważam za duży plus, jak i powód do obaw (nie wiadomo co komu przyjdzie do głowy po przeczytaniu tej książki, a nie wszyscy potrafią odróżnić fikcję od rzeczywistości i myślę, że tego powinniśmy się trochę obawiać, ale mam nadzieję, że ludzie są rozsądni i rozważni). :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W zupełności się z tobą zgadzam. "Dylemat wagonika" to coś co z pewnością oddziałuje na nasz umysł, ale także pokazuje jacy są ludzie (a przynajmniej książkowi). Decyzja, którą trzeba podjąć jest trudna i sami zastanawiamy się, co byśmy wybrali. Ale ten "zabieg" podtrzymuje też czytelnika w napięciu i myślę, że koniec koniec, dobrze że się tutaj znalazł.
    Ja też mam taką nadzieję, ale z doświadczenia wiem, że nie każdy jest rozsądny i rozważny ;)
    Dziękuję kochana za taką rozbudowaną opinię :*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Filiżanka Książkoholika , Blogger